Mona Gin "Alfabet pięknych pań"

 


Alfabet pięknych pań

Mona Gin

Wydawnictwo: Novae Res

Data wydania: 16.03.2026

Kategoria: literatura obyczajowa

Ilość stron: 400

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki bardzo dziękuję autorce.

Dzięki książce przenosimy się do 1865 roku i poznajemy świat londyńskiej socjety, ale nie tylko. Augusta szykuje się do ślubu i nie może się już doczekać swojego wspólnego życia z Clausem. Madeline jest szczęśliwa w małżeństwie, ale nadal nie zaszła w ciążę co ją trochę martwi.

Prawdziwa przyjaźń zaczyna się w trudnych chwilach, a nie na nich kończy (...).  

Janny bardzo chciałaby wyjść już za mąż, żeby nie żyć już na koszt rodziny przyjaciółki. Panna boi się, że nikt nie będzie jej chciał, bo przecież nie ma posagu. Ku jej zdumieniu o jej rękę będzie starać aż dwóch panów. Katherine przyjeżdża do Londynu i przez przypadek zauważa swojego męża z obcą kobietą. Pani Zauche boi się, że mąż coś przed nią ukrywa. Mary wraz z mężem wybierają się na ślub Augusty. Kobieta bardzo się boi spotkania z rodziną, bo przecież wyszła za mąż za mężczyznę spoza socjety, co wywołało nie mały skandal. 

Książkę czytało mi się bardzo dobrze i szybko. Bardzo się ucieszyłam, że powstała kontynuacja książki "Pięć par rękawiczek", która wzbudziła mój zachwyt. Dobrze było poznać dalsze losy pięciu przyjaciółek. Choć powstało między nimi pewne nieporozumienie i oddaliły się od siebie wierzyłam, że wszystko da się naprawić. W tej części prawie wszystkie pani już mają ułożone życie i mężów. Nie wszystko jednak w ich życiu układa się rewelacyjnie. Muszą one mierzyć się z tragediami, uniesieniami serca, trudnymi wyborami i ponownym połączeniem. W książce poznajemy te same sytuacje z różnym perspektyw, bo mamy tutaj narrację z punktu widzenia każdej z przyjaciółek i przez to wszystkie możemy poznać jednakowo blisko. Cudna powieść szczególnie dla osób lubiących romanse i przenoszenie się w inne czasy. 

Moja ocena to 9 na 10. 

Komentarze