Joanna Jax "Zagubieni w mroku"

 


Zagubieni w mroku

Joanna Jax

Wydawnictwo: Videograf S.A.

Data wydania: 12.02.2026

Kategoria: literatura obyczajowa

Ilość stron: 368

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki bardzo dziękuję wydawnictwu oraz autorce. 

Akcja książki dzieje się w 1969 roku. Ewa dostaje szansę wyjechania do Berlina Wschodniego na pół roku i pracy w dużym biurze architektonicznym. Jej przyjaciółka Helena przestrzegą ją, żeby na siebie uważała, bo tam wszyscy na wszystkich donoszą. Prosi ona także Ewę o wypytanie się o pewnego Niemca Ernsta Kaufmanna, który podczas wojny zabrał jej brata. Helena od wielu lat go szuka bez skutku. Ewa na miejscu dostaje małe mieszanko, a w pracy zostaje przyjęta całkiem miło.

Życie jest tylko jedno. Nikt nie podaruje nam innego.

Marcus Laufer przyjeżdża do Berlina Wschodniego na otwarcie placu, w którego projekcie brał udział. Na przyjęciu mężczyzna zauważa, że jego matka jest bardzo zdenerwowana. Po wyjściu rodziców sam mając złe przeczucie jedzie za nimi do domu. Na miejscu okazuje się, że matka została pobita. Marcus w zdenerwowaniu bije ojca, a ten zbyt pijany pada na łózko. Marcus jedzie z matką do szpitala, a tam zawiadamiają policję, że zostali napadnięci. Gdy Marcus wraz z policjantami udają się do domu odkrywają, że jego ojciec nie żyje. Marcus dostaje informację z Biura Bezpieczeństwa Narodowego, od znajomego Ernsta, że jakaś polka wypytywała o jego ojca. Tym sposobem Marcus ma się zbliżyć do Ewy i ją szpiegować. 

Książkę czytało mi się bardzo dobrze i szybko. Ciekawie było przenieść się w czasy PRL-u i zobaczyć jak się wtedy żyło. W książce również przenosimy się do czasów wojny, bo tym sposobem poznajemy przeszłość Ewy i Heleny oraz jej brata Maćka. Możemy zobaczyć jak bardzo traumatyczne wydarzenia mogą zbliżyć dwie osoby, choć nie zawsze było łatwo. Przekonujemy się także jak bardzo można było w tamtych czasach manipulować ludźmi. Mimo, że można było przewidzieć niektóre opisane w książce sprawy to i tak nie mogłam się od niej oderwać i dała mi ona wiele wytchnienia. 

Moja ocena to 9 na 10.

Komentarze