Wojciech Kowalski "Droga na cmentarz. Tom 1"

 


Droga na cmentarz. Tom 1

Wojciech Kowalski

Wydawnictwo: Novae Res

Data wydania: 08.02.2024

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Ilość stron: 400

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki bardzo dziękuję autorowi. 

Wiki i Father zostają rodzicami małego Natana. Chłopiec od pierwszych dni jest wychowywany przez opiekunkę, bo jego mama woli leżeć i pachnieć. Natan od małego dostaje wszystko co chce, czyli najlepsze zabawki, najnowszy telefon, najlepsze ubrania. W szkole musi być pierwszy we wszystkim i popularny. Jako nastolatek nie stroni od papierosów, alkoholu, seksu czy narkotyków. Rodzice udają, że nie widzą jego przewinień i nie egzekwują żadnych kar. 

Rodzicom wydawało się, że bardziej ich pilnują, a kary czegoś nauczą ich dzieci. Tak sądzili. Kary pokazały tylko, jak beznadziejni i niewiele mogący są ich prywatni rodzice. Tak się traci szacunek własnego dziecka, a uczy je pogardy i przebiegłości.

Trudno powiedzieć, żeby Natan był wychowywany przez rodziców. Tutaj trzeba by użyć całkiem innego słowa. Od samego początku jest on kreowany na najlepszego, lepszego od innych tylko dlatego, że ma pieniądze. Jego ojciec wykorzystuje znajomości do wszystkich różnorodnych przewinień swoich czy syna. Do innych ludzi zawsze odnosi się z wyższością, bo w jego mniemaniu to on jest tym lepszym.

Kłótnia swoją drogą, kłótnia to tylko kilka momentów z przykrymi, niechcianymi słowami, a śmierć jest następstwem całego życia.

Książka porusza bardzo trudny temat. Nie jest też ona dla każdego. Na pewno jest ona przeznaczona dla dorosłego czytelnika, mamy w niej dużo seksu, przemocy, narkotyków, przekleństw i alkoholu. W książce mamy pokazane życie Natana, chłopca który od urodzenia dostawał wszystko co chciał i był wychowywany w przekonaniu, że jest lepszy od innych. Myślę, że jakby niektórzy rodzice przeczytali tą książkę to by się złapali za głowę dowiadując się co wyprawiają ich dzieci. Rodzice nie pokazali mu żadnych wartości. Pokazali mu tylko jak wykorzystać innych do swoich celów, wręcz jak iść po trupach do celu. Bardzo mocna i ciężka pozycja, ale warta przeczytania ze względu na poruszony temat.

Moja ocena to 8 na 10.

 

 


Komentarze