Michał Biarda "365 dni Grażynki"

 

365 dni Grażynki

Michał Biarda

Wydawnictwo: Empik Go

Kategoria: rozrywka

Data wydania: 30.07.2021

Ilość stron: 274

Książka trafiła do mnie za pośrednictwem book tour zorganizowanego przez Czytam dla przyjemności.

Grażynka od swojej mamy na urodziny dostaje bilet do kina na film "365 dni". Idąc na ekranizację swojej ulubionej książki nie spodziewała się, że nagle przeniesie się na Sycylię. Grażynka wraz ze swoją mamą spędza urlop na Sycylii, gdzie raczy się drinkami przy basenie. Przez niefortunne zdarzenie i kłótnię z matką dostaje zaproszenie na kolację dla Vipów. Po zejściu do kawiarni jest zaproszona do specjalnego pomieszczenia, gdzie wszyscy dziwnie się na nią patrzą. Jak się okazuje przez swój pośpiech Grażynka zapomniała zdjąć z włosów ręcznik. Czym prędzej go zdejmuje i rzuca przed siebie, a ten trafia w mężczyznę, który w obronie wyciąga broń. 

Jego głos rozlewał się po moich uszach jak miód po pajdzie świeżego chleba.

W ten oto sposób Grażynka trafia do posiadłości Massima szefa sycylijskiej mafii. Chce on ją rozkochać w sobie. Kobieta z jednej strony jest zachwycona, ale z drugiej obawia się tego wszystkiego. Oczywiście ma przy tym wszystkim pełno przedziwnych wypadków. Jak na przykład zamiast do butiku z markowymi sukniami trafia do butiku rozkoszy. 

Powieść jest parodią książki "365 dni" Bianki Lipińskiej. Akurat nie czytałam pierwowzoru, jedynie oglądałam film, więc trudno mi jest do końca ocenić ją całościowo. Jednakże pokazuje ona w prześmiewczy sposób różne sytuacje. Nie jest to lektura wysokich lotów, ale da się pośmiać.  

Moja ocena 7 na 10.

Komentarze