Jolanta Kosowska "Sobie pisani"


Sobie pisani

Jolanta Kosowska

Wydawnictwo: Zaczytani

Data wydania: 10.02.2023

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Ilość stron: 296

Książka trafiła do mnie za pośrednictwem book tour zorganizowanego przez Czytam dla przyjemności.

Marta prowadzi biuro podróży w Pradze. Wcześniej pracowała w Gdańsku wraz ze swoim narzeczonym, ale postanowili podbić również Czechy. Marta prowadzi swoją działalność wraz z Aleną i mieszka u jej ciotki Sofii. Hubert przyjeżdża do Pragi wraz ze swoją pracownicą Anną i we trójkę idą na kolację. Ku zdumieniu Marty mężczyzna cały wieczór rozmawia tylko z Anią, jakby zapomniał o swojej narzeczonej. Marta jest coraz bardziej zła. Nagle mężczyzna ze stolika obok prosi ją do tańca. Podczas gdy oni są na parkiecie Hubert uważnie ich obserwuje. Po skończeniu tańca mężczyzna odprowadza Martę do stolika, żegna się i wychodzi. Dziewczyna po chwili też wychodzi bo ma dość tego wieczoru. Po powrocie do domu Hubert oskarża Martę o zdradę i ucieka. 

Miłość to sztuka, w której obie strony powinny być artystami. Jest intrygująca, inspirująca, pobudzająca zmysły i wymaga ogromnego zaangażowania, jak każdy inny rodzaj sztuki. 

Marta nie wie co ma o tym wszystkim myśleć. Podczas rozmowy z Sofią dziewczyna uświadamia sobie, że to prawdopodobnie Hubert ją zdradza i nie miał odwagi jej o tym powiedzieć. Alena wymyśla dla ich biura nowy projekt o romantycznych miejscach w Pradze. Namawia Martę i swojego kuzyna na pozowanie do zdjęć. Jak się okazuje tym kuzynem jest mężczyzna, z którym Marta tańczyła w restauracji. Projekt wywołuje wielkie zainteresowanie i dziewczyny coraz bardziej rozwijają swoją działalność. W tym wszystkim jednak co otacza Martę jest częściowo wykreowana rzeczywistość, ponieważ jakiś czas wcześniej podczas pobytu Aleny w Gdańsku dziewczyna odkryła, że Hubert zdradza jej przyjaciółkę. Niestety nie wszystko to nam się wydaje jest prawdą.

Z książką spędziłam bardzo miłe chwilę. Dzięki niej możemy przenieść się do Pragi i przechadzać się jej urokliwymi uliczkami. Mamy tutaj historię, która pokazuje jak niedopowiedzenia i fałszywe przekonania o prawdzie mogą zepsuć wszystko. Czasami również dobre intencje bez sprawdzenia wszystkich faktów mogą okazać się tymi złymi podpowiedziami.  

Moja ocena to 8 na 10.

Komentarze

Prześlij komentarz