Jo Winchester "Zła strona nieba"


Zła strona nieba
Jo Winchester
Data wydania: 24.11.2019
Wydawnictwo: motylewnosie.pl
Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Tym razem przychodzę z recenzją książki typowo dla kobiet, które lubią poczytać dobry romans z elementami erotyki.

Główni bohaterowie książki to Natalie Marshall i Jack Foster.  Jack jest aroganckim i pewnym siebie facetem pracującym w telewizji, który karierę przekłada nad wszystko inne. Natalie natomiast jest singielką, która kocha swoją pracę masażystki. Razem z nią w salonie pracuje jej przyjaciółka, która jest w bardzo udanym związku. Natalie trochę jej tego zazdrości, ale kocha oboje swoich przyjaciół.

Ich znajomość zaczyna się od odwiedzin Jacka w salonie gdzie pracuje Natalie. Mimo, że na początku ona uważa go za zarozumiałego i zapatrzonego w siebie bufona, a on się nią bawi to coraz bardziej ciągnie ich do siebie. Zawiązuje się pomiędzy nimi płomienny romans. Niestety kiedy Natalie chce deklaracji to Jack się wycofuje bo dla niego ważniejsza jest kariera. Niestety kiedy uświadamia sobie, że to ona jest dla niego najważniejsza, Natalie poznaje innego mężczyznę, który traktuje ją jak księżniczkę.
Potrzebowałem Natalie niczym tlenu. Kochałem tą dziewczynę i nie wyobrażałem sobie, że mógłbym stracić ją na zawsze. Z własnej głupoty pozwoliłem odejść komuś, kto widział prawdziwego Jacka i kto akceptował mnie w całości, z tymi wszystkimi paskudnymi cechami charakteru.
Czy Jack zawalczy o Natalie i zrezygnuje z kariery? 

Książka wydana w postaci e-booka. Czyta się ją bardzo fajnie i szybko. Na początku tylko musiałam się wkręcić, ale potem już nie mogłam się oderwać. Czasami denerwowałam się na Natalie a innym razem na Jacka. Styl autorki lekki i bardzo przyjemny, ciekawe dialogi oraz opisy relacji i emocji. Serdecznie polecam szczególnie kobietom, które lubią przeczytać dobry romans.

Moja ocena to 9 na 10.

Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję autorce.


 

Komentarze

  1. Bardzo się cieszę, że książka przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miewam takie „epizody” w życiu, kiedy to zbaczam z kursu i sięgam po coś, co do tej pory nie robiło na mnie wrażenia (czytaj: romanse), jednak ten jakoś tak... No, po prostu nie umiem go wyczuć. Poza tym, dla mnie jest za mało informacji o książce, jednak nie ciągnie mnie do tego, by szukać innych opinii na jej temat.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś szczególnie nie chce mi się jej czytać pomimo pozytywnej recenzji.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam, ja nie w temacie. Jesteś zainteresowana moim wyzwaniem na 2020 rok - Abecadło z pieca spadło... Bardzo sie cieszę. Odwiedź ponownie mój blog i tamten post i napisz, gdzie będziesz publikować. No i "spotykamy się" 1 (a może wyjątkowo 2) stycznia - wtedy podam literkę do której będziemy czytać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :-) wrócę i wszystko uzupełnię

      Usuń
  5. Nie słyszałam o tej książce, może kiedyś się na nią skuszę jak odbiorę już czytnik z naprawy .

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz